Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Kamil z Poznania. Mam przejechane 62184.65 kilometrów w tym 7401.25 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.32 km/h.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kamilzeswaja.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 49.87km
  • Czas 02:01
  • VAVG 24.73km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Kellys Soot 50
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour de Kowalskie

Niedziela, 13 marca 2022 · dodano: 13.03.2022 | Komentarze 1

Popołudniowa runda wokół Zlewu Kowalskie na mojej piędziesięciokilometrowej pętli. Pogoda wreszcie się trochę ustabilizowała, choć wiatr ze wschodu przypominał, że w kalendarzu jest jeszcze zima.

Dzisiaj testowałem w Wahoo funkcję Share Live Track Link - wysyłasz dowolnej osobie linka i może cię śledzić na żywo gdzie się znajdujesz. Spoko opcja, jak nie możesz się określić o której wrócisz do domu. Żona sobie sprawdzi, gdzie jesteś i wie czy już ma szykować obiad :P




Wczoraj i dzisiaj uganiałem się za synem jadącym na rowerze. Większe koła wymagają przyzwyczajenia, ale myślę, że wiosną i latem znowu będziemy jeździć razem.



W piątek sprzedałem przyczepkę Burley. Tanie i dobre to było, a i pięć województw z tym objechałem. Zapewne wrzucę kilka moich przyczepkowych spostrzeżeń na BS.


  • DST 71.50km
  • Czas 03:06
  • VAVG 23.06km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Kellys Soot 50
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przednówek na Kujawach

Piątek, 4 marca 2022 · dodano: 04.03.2022 | Komentarze 1

Przednówek - w dawnej Polsce okres na przełomie końca zimy i początku wiosny, gdy na wsiach zaczynały kończyć się zimowe zapasy jedzenia.

Kujawy - kraina etnograficzna i region w środkowej Polsce, gdzie na sporej powierzchni znajdują się urodzajne gleby - czarne ziemie.

Pierwsze w tym roku gminobranie w województwie Kujawsko-Pomorskim. Pogoda była dość niepewna, bo na południu Wielkopolski poprószył śnieg, a jak jechałem samochodem to co jakiś czas zdarzała się mżawka. W trakcie mojej jazdy rowerem nie spadła żadna kropla deszczu, ani nie prószył śnieg. Za to wiatr trochę przeszkadzał. Zabrałem ze sobą nową torbę podsiodłową od Jack Pack.

Tradycyjnie przy takich wypadach zdjęć robię sporo.




Samochód zostawiłem pod Dębem Jagiełły w Łabiszynie.




Pałac Lubostroń



Szuterki prima sort.















Wzdłuż DW254 w okolicach Kobylarni wybudowano coś na wzór Kaszubskiej Marszruty (krótki odcinek) ze znakiem C-13. Najpierw olałem, ale jak kolejna ciężarówka minęła mnie na centymetry, to zjechałem na DDRkę i nawet nieźle się po tym jechało.





Rowerowo średni atrakcyjny region, ale po drodze mijałem sporo oznakowanych szlaków pieszych.


Plaża w Pieckach









,
Prócz licznych pól uprawnych, mijałem dzisiaj także dziesiątki sadów.


Remont dworca kolejowego w Złotnikach Kujawskich




Na koniec zaskoczyły mnie też zwierzęta w zagrodach.


Najpierw strusie...


...a potem alpaki z kurami.

Zaliczone gminy:
Łabiszyn, Nowa Wieś Wielka, Złotniki Kujawskie.


  • DST 25.50km
  • Czas 01:14
  • VAVG 20.68km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Kross Level 4.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pigularz na II zmianę

Czwartek, 3 marca 2022 · dodano: 03.03.2022 | Komentarze 1

Dojazd do pracy i powrót najkrótszą drogą. Temperatura wieczorem: -1 st.C.

Kross dostał nowy łańcuch.






Kategoria Work


  • DST 43.08km
  • Czas 01:50
  • VAVG 23.50km/h
  • VMAX 42.60km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Kellys Soot 50
  • Aktywność Jazda na rowerze

Greiserówka

Środa, 2 marca 2022 · dodano: 02.03.2022 | Komentarze 5

Wieczorny wypad na betonową drogę w WPNie. Po zachodzie słońca temperatura zaczęła dość szybko się obniżać. Jak wyjeżdżałem z domu było 6°C, a jak byłem na Greiserówce temperatura spadła do -1°C.
Wracałem przez Luboń - po powrocie moje cichy śmierdziały jakbym wyszedł z kotłowni. #ProgramCzystePowietrze

Wojna w Ukrainie: tydzień trwają walki. Matka naszej znajomej Ukrainki, która pomagała nam przy chorym dziadku została na wschodzie - około 30km od granicy z Mołdawią. Podobno jest tam w miarę spokojnie. Żona postanowiła, że cały utarg ze sprzedaży w sowim sklepie w najbliższą sobotę przekaże dla Polskiej Akcji Humanitarnej na rzecz Ukrainy.



Post z facebooka o akcji naszego sklepu:




Wahoo Elemnt Bolt v2 - pierwsze wrażenia




Długo szukałem następcy moich liczników Sigma i nawigacji MIO. Czekałem na nową generację rowerowych Garminów, ale się nie doczekałem. Wybór padł na najnowsze Wahoo. W gravelu mam ten licznik sparowany z sensorem prędkości. Pierwsze wrażenia są pozytywne, mimo braku języka polskiego w aplikacji i w samym urządzeniu, konfiguracja i obsługa jest dość łatwa. Po pierwszej jeździe ciężko dopatrzeć mi się wad, jedynie mam wrażenie, że funkcja Auto-Pause dość późno po zatrzymaniu się aktywuje. Nie wiem czy wynika to ze sparowania z czujnikiem prędkości, czy to tak musi być. poziom naładowania baterii po dwóch godzinach jazdy przy niskich temperaturach spadła z 80% do 62%.

Więcej o Wahoo napisze za kilka miesięcy po dłuższym teście.


  • DST 48.58km
  • Czas 02:01
  • VAVG 24.09km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Kellys Soot 50
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour de Kowalskie

Niedziela, 27 lutego 2022 · dodano: 27.02.2022 | Komentarze 1

Nie powiem, tęskniłem za rundą wokół Jeziora Kowalskiego. Przez ostatnie dwa miesiące jakoś nie było okazji zrobić mojej lubianej pętli. Forma na razie słaba, ale przeszkadzał trochę zimny wiatr północno-wschodni.

Ludzi na rowerach jak zawsze przy takiej pogodzie sporo.





W okolicach Dębogóry i Kicina natknąłem się na wiatrołomy. W najbielszym okresie najlepiej nie wybierać się do lasu.



Po południu się wypogodziło na dobre, temperatura się podniosła, więc z syna namówiłem na krótką rundę rowerem po okolicy z przerwą na placu zabaw. 2,7 km mojego marszobiegu.



Nie sposób obojętnie przejść obok wydarzeń na wschodzie. W czwartkowym wpisie z dojazdu do pracy nie zamieszczałem opisu, bo po prostu brakowało mi słów. W sobotę po pracy zawiozłem dużą torbę wypachną różnymi rzeczami z apteki na zbiórkę w Swarzędzu, a żona karton makaronu przekazała w Baraku Kultury.
Temat ciężki, tym bardziej, że mamy znajomych z Rosji, Białorusi i Ukrainy.



W tym całym nieszczęściu od czasu do czasu pojawiają się sceny, które mimo wszystko potrafią wywołać leki uśmiech. Zapewne większość osób "siedzących" w kolarstwie widziało zdjęcie reportera CNN ukazującego szosowca na ulicy Kijowa, albo fakt ukradzenia rosyjskiego czołgu przez ukraińskich cyganów. Smutne jest to, że te osoby mogą już nie żyć.



Minął rok od mojego zakupu Kellys Soot 50, więc podzielę się moimi wrażeniami.

Kellys Soot 50 po roku użytkowania


Dlaczego zamieniłem szosówkę na gravela? Odpowiedź jest prosta żeby łatwej było mi wyjechać z miasta. Teraz nie muszę przejmować się DDRkami czy krawężnikami. Większy balon opony zrobi swoje. Rower ma bardzo zbliżoną geometrię jak mój były Scott Speedster. Główna różnica to niżej opadająca górna rura ramy. Kellys Soot 50 model 2022 jest identyczny jak egzemplarze zeszłoroczne. Na tym rowerze przejechałem ponad 2,6 tys. kilometrów.



Rower służy mi głównie do dalszych wypadów i szybszych pętelek po około pięćdziesiąt kilometrów. Jeżdżąc szosą w nieznane rejony często trafiałem na brukowane odcinki, remonty dróg, kiepski asfalt czy odcinki szutrowe.



Zmiany w stosunku do specyfikacji fabrycznej to: zmiana opon na Tufo Gravel Speedero, siodełko na Fizik Terra X5, sztyca na XLC, korki kierownicy na skręcane XLC, ramę okleiłem folią od bike-protection, obracające się taśmy na obręczach zastąpiłem klejonymi Schwlabe, srebrne korki kierownicy zastąpiłem skręcanymi XLC.
Na gwarancji był wymieniony ekspander, który fabryczny jest po prostu za krótki i trzeszczało w okolicach mostka.



Przeszkadzają mi trochę wąskie jak na obecne standardy obręcze Kellysa. Ich średnica wewnętrzna to zaledwie 17 mm – teraz to szosówki mają tyle lub więcej. Na dodatek nie bardzo da się je przerobić na tubeles. Po głowie chodzi mi wymiana kół z obręczami o wewnętrznej średnicy powyżej 22 mm. Opony gravelowe będą się lepiej układały, a może przy okazji pozbędę się dętek na rzecz mleka.



U mnie występuje tzw. toe overlap, czyli zahaczenie butem o oponę przy kręconej kierownicy. W sosie miałem to samo, a przy małych ramach podobno to normalne.
Jeśli chodzi o rozmiarówkę, to jest trochę bieda. Trzy wariant ramy nie każdemu muszą pasować. Ja, będąc między rozmiarami, wybrałem najmniejszy wariant, czyli S. Moje 173 cm wzrostu i długość ramy 53 cm uważam za odpowiedni.



Świetne jest malowanie ramy Soota, matowe, ale bezbarwnym lakierem, przez co nie widać rys. Podobne malowanie miałem w Authorze.

Podsumowując: jeśli ktoś szuka komfortowego gravela, to nie tędy droga. Soot ma bardziej sportową geometrię. Rower przez rok zdrożał o 900 zł i kosztuje 6999 zł. Konkurencja kosztuje podobnie, więc trzeba przeanalizować co będzie się wymieniało w wybranym rowerze po zakupie.


  • DST 25.63km
  • Czas 01:17
  • VAVG 19.97km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Superior 967
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pigularz na II zmianę

Czwartek, 24 lutego 2022 · dodano: 24.02.2022 | Komentarze 0

Kategoria Work


  • DST 18.15km
  • Czas 00:52
  • VAVG 20.94km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Superior 967
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Niedziela, 20 lutego 2022 · dodano: 20.02.2022 | Komentarze 1

Pomiędzy porannymi, a popołudniowymi opadami udało się wyskoczyć na krótką rundę przez fragment Cytadeli, Wartostradę i okrążenie Jeziora Maltańskiego.

Wczoraj korzystając z wolnej soboty zrobiłem mały serwis rowerów. Czyszczenie napędów, montaż uchwytów pod Wahoo i chciałem wymienić łańcuch w Krossie, ale okazało się, że dosłałem łańcuch 9-rzędowy, zamiast dziesiątki. Na szczęście sprzedawca okazała się na tyle uczciwy, że mi wymieni łańcuch na właściwy. Dobrze, że go nie skróciłem z rozpędu.

W Warcie wody jeszcze sporo, zamknięte i zalane są dwa odcinki Wartostrady.




  • DST 42.91km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 17.76km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Kross Level 4.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Strzeszynek + sprawy na mieście

Piątek, 18 lutego 2022 · dodano: 18.02.2022 | Komentarze 2

Dzień wolnego, ale jestem urobiony jak po 12 h dyżurze. Plan był niby prosty: rano śniadanie, zaprowadzenie syna do przedszkola, fryzjer, wypad na rower, pomoc żonie w zmianie wystawy w sklepie, obiad, odbiór przedszkolaka, ścianka wspinaczkowa, wolny wieczór. Niby wszystko było, ale doszło zawiezienie do naprawy gwarancyjnej rzecz żony i awaria prądu w domu. O ile to pierwsze załatwiłem robiąc drugą rundę na rowerze, o tyle awaria wymagała ściągnięcia elektryka i stracenie trzech godzin i paru stówek.

Wracając do wyjazdu: dawno nie byłem na Strzeszynku, więc pojechałem wzdłuż Koszalińskiej i objechałem Jezioro Strzeszyńskie dookoła. Po ostatnich opadach samo błoto, więc po wróceniu w okolicę plaży stwierdziłem, że wracam po swoim śladzie,  zamiast jechać ścieżką do Rusałki. Będąc już pod domem żona zleciała mi dodatkową misję do wykonania na Podolanach, więc będąc już na rowerze stwierdziłem, że jadę tam na dwóch kółkach. W drodze powrotnej odwiedziłem jeszcze myjkę, bo błota było na ramie już tyle, że nie mogłem na to patrzeć. Mimo wiatru pogoda była dzisiaj wyśmienita.


Mural na Golęcinie




Nowy szpital dziecięcy w Poznaniu na krótko przed otwarciem.



MIO Cyclo 205 - wrażenia po czterech latach




Po czterech latach żegnam się z MIO Cyclo z serii 200. Na początku korzystania z urządzenia dokupiłem Bar Fly, pokrowiec i etui silikonowe. Do akcesoriów nie mam zastrzeżeń.

MIO Cyclo używałem głównie do rejestracji trasy, czasami do nawigacji. Za licznik służyły mi Sigmy z którymi po zakupie Wahoo, też będę się żegnał.
Największy problem jaki miałem z tym urządzeniem to krótko trzymająca bateria przy niskich temperaturach. Znajomemu udało się wymienić baterię w serwisie MIO za 150 zł. I działa mu bez zarzutu. Brat ma wersję 210 i nie ma tego problemu.

Co prawda nawigacja wytrzymała dwustukilometrową trasę z Wrocławia do Poznania z pomocą doładowywania przez powerbank na postojach, nawigując i rejestrując trasę. Ale było wtedy ponad 25 st. C. W pełnym słońcu ekran jest nieczytelny, co też jest słabe. Przesyłanie danych dobywa się tylko po kablu i za pomocą oprogramowania CycloAgent, którego bez problemu można sparować ze Stravą. Kilka razy miałem problem ze sparowaniem urządzenia, a aktualizację są maksymalnie raz do roku.

Kilkukrotnie próbowałem kontaktować się z suportem MIO w celu wymiany baterii. Na infolinii mówili tak bateria jest w serwisem. Kontakt z serwisem tylko mailowy – i odpowiedz zawsze taka sama – baterii nie mamy i nie wiadomo kiedy będzie. Po czwartej próbie, stwierdzałem, że nie warto tracić czasu i zacząłem szukać alternatywy do MIO.

Czy polecam MIO. Chyba nie. Lepiej trochę dołożyć do Garmina lub Wahoo. Cały czas dostępne są odświeżone modele 210 i 215.



  • DST 52.38km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:46
  • VAVG 18.93km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Kross Level 4.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Puszcza Zielonka

Wtorek, 15 lutego 2022 · dodano: 15.02.2022 | Komentarze 3

Miałem jechać gravelem do Pobiedzisk, ale poranne opady deszczu pokrzyżowały mi plany. Wybrałem alternatywną wyprawę do Puszczy Zielonki góralem.

Drogi w Puszczy Zielonce wyglądają miejscami fatalnie. Wszystko przez wycinki.





Ładną pogodę w weekend nie wykorzystałem na rower - w sumie nie miałem kiedy. W piątek ścianka wspinaczkowa, sobota pracująca, później z synem byłem oglądać mecz w Swarzędzu - potem padłem na pysk, w niedzielę żona miała imieniny i młody był cztery razy na rowerze, także w poniedziałek.









W tym roku postanowiłem wprowadzić małe zmiany w prowadzeniu mojego BS. Co jakiś czas pod wpisami, oddzielone kreską, będę umieszczał moje subiektywne odczucia z użytkowania niektórych rowerowych rzeczy. Na pierwszy ogień pójdą przedmioty z którymi rozstaję się w tym roku, czyli przyczepka Burley Minnow i nawigacja Mio Cyclo z serii 200, będzie też opis moich rowerów zakupionych w zeszłym roku, bo na ten rok są w identycznej konfiguracji.


Kategoria Puszcza Zielonka, >50


  • DST 29.80km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 17.53km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Kross Level 4.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziewicza Góra

Wtorek, 8 lutego 2022 · dodano: 08.02.2022 | Komentarze 1

Dawno nie było tak ładnego wschodu słońca jak dzisiaj. Z synem poszliśmy pieszo do przedszkola, a potem udało się mi się trochę pokręcić i zdążyć przed deszczem.