Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Kamil z Poznania. Mam przejechane 61160.95 kilometrów w tym 7401.25 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.36 km/h.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kamilzeswaja.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

>50

Dystans całkowity:13173.88 km (w terenie 2317.95 km; 17.60%)
Czas w ruchu:640:03
Średnia prędkość:20.58 km/h
Maksymalna prędkość:66.12 km/h
Suma podjazdów:31908 m
Maks. tętno maksymalne:214 (108 %)
Maks. tętno średnie:154 (78 %)
Suma kalorii:46850 kcal
Liczba aktywności:209
Średnio na aktywność:63.03 km i 3h 03m
Więcej statystyk
  • DST 50.58km
  • Czas 01:58
  • VAVG 25.72km/h
  • VMAX 51.19km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Scott Speedster 30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour de Kowalskie solo

Niedziela, 9 lutego 2020 · dodano: 09.02.2020 | Komentarze 5

Pierwsza szosa w tym roku i moja standardowa "pińćdziesiątka" wokół Jeziora Kowalskiego. Wiatr momentami przeszkadzał, ale temperatura była nader wysoka jak na luty. Między Jerzykowem a Kowalskim położono nowy asfalt, był to najgorszy odcinek na szosę, więc zmiana zdecydowanie na plus.




Kategoria >50


  • DST 59.86km
  • Teren 19.00km
  • Czas 02:55
  • VAVG 20.52km/h
  • Temperatura 3.7°C
  • Sprzęt Superior 967
  • Aktywność Jazda na rowerze

5... 4... 3... 2o2o

Środa, 1 stycznia 2020 · dodano: 01.01.2020 | Komentarze 4

Jak zwykle w Nowy Rok zjawiłem się nad Rusałką na noworocznym spotkaniu cyklistów, organizowanym przez red. Piotra Kurka. Ludzi było tyle, że ze znajomych spotkałem tylko swojego pacjenta z apteki... Przywitałem się i po tradycyjnym okrążeniu jeziora, stwierdziłem, że jadę sam na noworoczną rundę.

Przez Morasko dojechałem do Radojewa, a dalej za Łysym Młynem odbiłem na Nadwarciański Szlak Rowerowy do Biedruska. Wróciłem zachodnimi krańcami Puszczy Zielonka.



W 2020 roku życzę wszystkim spełnienia planów rowerowych i pozostałych, a wszystkie wydarzenia z następnych dwunastu miesięcy pozostawiały jedynie pozytywne wspomnienia. Do siego roku!











Rowerowe podsumowanie 2019 roku


Jak co roku 1 stycznia zjawiłem się na Noworocznym Spotkaniu Rowerzystów nad Rusałką, po którym pokręciłem po mieście, ze stałym bywalcem tej imprezy, Sławkiem. 12 stycznia wraz z bratem udaliśmy się na 9. Galę Konkursu Nagroda Rowertouru, na której w losowaniu wygrałem bluzę rowerową. W okresie zimowo-wiosennym syn nie chorował, więc mogłem nabijać kilometry przed pracą, gdy maiłem II zmianę. Ponad to w lutym i w weekend majowy sporo kilometrów wykręciłem w okolicach Szczecina.
Wiosną i latem zrobiłem sobie akcję „selfie z rynkiem w tle na rowerze”. I uzbierałem całkiem niezłą kolekcję: Oborniki, Śrem, Mosina, Stęszew, Pobiedziska, Gostyń, Piaski, Borek Wielkopolski, Rydzyna, Leszno, Kościan, Grodzisk Wielkopolski.
W lipcu z powodów rodzinnych musieliśmy odwołać nasz wakacyjny wyjazd na Węgry. Chcąc ratować swój urlop i jednocześnie zająć się synem podczas przerwy wakacyjnej w żłobku, wypożyczyłem przyczepkę rowerową. Dzięki temu udało się zaliczyć miejsca do których od lat planowałem się wybrać, czyli Łagów Lubuski i Wschodnia Dolina Baryczy. Łącznie pokonałem 175,82 km z przyczepką.
Przez wakacyjne miesiące dzięki remontowi na Rondzie Śródka często dojeżdżałem do pracy rowerem, głównie szosówką i często na około.
W sierpniu zaplanowałem sobie dwa wypady z wyjazdem pociągiem i powrotem do Poznania rowerem. I tak najpierw wracałem z Rydzyny przez Leszno i Kościan, a później zaliczyłem Grodzisk Wielkopolski.
Wrzesień był słaby rowerowo, chyba przez pogodę i częste wyjazdy do szpitala w Piaskach.
W tym roku mój syn stawiał pierwsze kroki na rowerku biegowym, który dostał na roczek. Szło nadzwyczaj nieźle, jest w stanie przejechać nawet cztery kilometry dziennie. Od wiosny wznawiamy regularne jeżdżenie.
W listopadzie dotarła do mnie wiadomość o zawieszeniu wydawania nowych numerów miesięcznika Rowertour. Regularnym czytelnikiem nie byłem, ale zawsze gdy chociaż jeden artykuł wydawał mi się interesujący to kupowałem egzemplarz. A na początku grudnia udałem się do siedziby wydawnictwa w celu uzupełnienia kolekcji.


Najciekawsze wypady rowerowe w 2019 roku:

Pampsee
Wyspa Pucka
Łagów Lubuski z przyczepką
Dolina Baryczy z przyczepką
Rydzyna – Leszno – Poznań
Grodzisk – Poznań
Nocna Puszcza Zielonka

Plany na 2020 rok?

Będę dojeżdżał do pracy rowerem w miarę możliwości często.
Z synem postaramy zdobyć jakieś nowe rejony z przyczepką rowerową i w foteliku rowerowym po okolicy. Odkładam po150 zł co miesiąc na nową szosę typu endurance, coś w stylu Cannondale Synapse czy Scott Addict. Za kilkadziesiąt miesięcy kupię, Scott na razie dobrze mi służy. Chyba, że zmienię zdanie i kupię coś innego.
Wszystkie moje rowery wymagają serwisu, bo trochę je zaniedbałem przez zeszły sezon, więc na pewno będą założone nowe łańcuchy, kasety i co tam trzeba będzie, a Author przejdzie prawdopodobnie małą metamorfozę.


Taki był 2019
Kategoria >50


  • DST 59.85km
  • Teren 21.50km
  • Czas 02:52
  • VAVG 20.88km/h
  • VMAX 39.11km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Author Dexter
  • Aktywność Jazda na rowerze

Puszcza Zielonka

Niedziela, 29 grudnia 2019 · dodano: 29.12.2019 | Komentarze 3

lan na wyjazd miałem nieco inny, ale z przyczyn trochę ode mnie niezależnych wyjechałem dwie godziny później niż zakładałem.  Najpierw pojechałem do rodziców (oddać kasę za felgi zimowe do auta) i trochę się tam zasiedziałem. Przedstawiłem plan remontu pokoju dla syna, wyjechał obiad i rozbiło się w sumie późno. Nie mając zamiaru wracać z dystansem krótszym niż pięćdziesiąt kilometrów, ruszyłem w kierunku Puszczy Zielonka. Z Dębogóry pojechałem na Czernice i do Huty Pustej, w której odkryłem Stację Doświadczalną Fitopatologii Leśnej UP w Poznaniu. Wygląda trochę jak opuszczona działka i życzę powodzenia w docieraniu do niej studentom w zaspach śnieżnych. Dalej standardowa trasa Floryda z jeziorem i powrót przez Potasze i Dziewiczą Górę.
Do Poznania wjechałem już w zupełnych ciemnościach.

Pozdrower!













Kategoria >50, Puszcza Zielonka


  • DST 62.86km
  • Teren 28.00km
  • Czas 03:26
  • VAVG 18.31km/h
  • VMAX 57.01km/h
  • Temperatura 2.5°C
  • Sprzęt Superior 967
  • Aktywność Jazda na rowerze

WPN

Niedziela, 1 grudnia 2019 · dodano: 01.12.2019 | Komentarze 4

W tym roku zaniedbałem wypady do WPNu, musiałem dzisiaj nadrobić z zaliczeniem najważniejszych punktów na mapie. Na pierwszy ogień Jezioro Jarosławieckie, dalej pojechałem Greiserówką nad Jezioro Góreckie, by dotrzeć do Łodzi skąd zacząłem objazd czarnego szlaku nad Jeziorem Dymaczewskim (wstyd się przyznać, ale byłem tam pierwszy raz). Szlak nie jest łatwy na niektórych odcinkach, korzenie były śliskie, ale udało mi się uniknąć gleby. W Dymaczewie coś nie trafiłem na ścieżkę z sinusoidami (chyba coś przebudwoali), więc wbiłem na nie na wysokości Krosinka. W Ludwikowie popełniłem błąd, bo chciałem sobie skrócić drogę na Osową Górę i tak jak kilka lat temu pobłądziłem w Szwedzkich Górach, gdzie na dodatek padło mi MIO z zimna. Plusem sytuacji było odkrycie strzelnicy w Ludwikowie.
Do Poznania wróciłem już po ciemku.
















Kategoria >50, WPN


  • DST 63.17km
  • Czas 02:20
  • VAVG 27.07km/h
  • VMAX 47.50km/h
  • Temperatura 2.5°C
  • Sprzęt Scott Speedster 30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kórnik z Tomkiem

Sobota, 23 listopada 2019 · dodano: 23.11.2019 | Komentarze 1

9. kwietnia podczas niespodziewanego spotkania z Tomkiem pod Dziewiczą Górą umówiliśmy się wstępnie na wspólne kręcenie szosą jesienią. Jesień zaraz odejdzie do przeszłości, więc korzystając z wolego przedpołudnia zaproponowałem wspólny wypad. Ja myślałem o wypadzie na MTB, a Tomek, na to, że jedzie na szosie, więc zostaliśmy przy szosach :)

Umówiliśmy się na stacji benzynowej, skąd ruszyliśmy na podbój rubieży Kórnika. Drogę przez Rogalin, Mieczewo i Czołowo mieliśmy z wiatrem w pysk, ale tego się spodziewaliśmy. Po drodze były pogadanki o tym i o tamtym. Starałem się utrzymać tempa, a Tomek czekał na mnie tylko na podjazdach.

Wracaliśmy przez Daszewice w większości z wiatrem, aż poniósł mnie melanż wiatr tak, że bym wylądował w bagażniku Peugeota Partnera – na całe szczęście hamulce mam sprawne. Było na tyle zimno, że w Lasku Dębińskim padło mi MIO, więc ślad z GPS mi się urwał.

Dzięki za wspólną jazdę!







Po dotarciu do domu wybrałem się z synem do Zespołu Szkół Komunikacji na wystawę modeli kolejowych. Można było podziwiać na przykład powstawanie modelu promu kolejowego niemieckiej produkcji z lat trzydziestych, który potem służył w okolicach Neapolu.


Kategoria >50


  • DST 53.21km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:34
  • VAVG 20.73km/h
  • VMAX 40.61km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Superior 967
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dolina Samicy

Wtorek, 5 listopada 2019 · dodano: 05.11.2019 | Komentarze 4

Dziś miałem prawie wolne i zaplanowałem sobie wypad do WPNu. Ale żona wymyśliła, że jak idę na rower to mogę jej załatwić pewną sprawę na Podolanach. Żeby nie wracać się przez całe miasto zmieniłem plany i za cel obrałem dawno nieodwiedzane okolice Zielątkowa. Rower uświniłem. 












Kategoria >50


  • DST 72.46km
  • Teren 43.00km
  • Czas 04:27
  • VAVG 16.28km/h
  • VMAX 42.70km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Author Dexter
  • Aktywność Jazda na rowerze

Puszcza Zielonka nocą

Sobota, 2 listopada 2019 · dodano: 03.11.2019 | Komentarze 4

II Rowerowa Noc w Puszczy Zielonka to kolejna impreza zorganizowana przez SwajBikeTeam. Mimo niesprzyjających prognoz pogody, po 17:00 wypogodziło się, przy blasku księżyca w fazie Sierp i po losowaniu nagród o 17:30 ruszyliśmy na szlaki. W rajdzie brało udział prawie siedemdziesiąt osób, od typowych rowerowych turystów, świeżo upieczonych posiadaczy graweli, wycinaków na ultralekkich góralach, a także było też kilka osób na fulach. Przy takiej liczbie osób nieuniknione były gleby (głównie garwele), awarie (najpoważniejszy był zerwany hak przerzutki) i kolizje (w tym jedna z moim udziałem, ale to nie ja leżałem).

Klimat jadącej tak licznej grupy przez ciemny las jest niesamowity. Starałem się być zarówno z przodu, w środku jak i z tyłu, żeby zrobić dobre zdjęcia. Jadąc z tyłu najlepszy efekt był podczas zmian kierunku jazdy grupy. Większość osób miała lampki o dużej mocy, ja zdecydowałem się na dwie sztuki Convoy S2+. Spokojnie wystarczyły dwa akumulatory.

Sławek z Danielem odwalili kawał dobrej roboty planując trasę i pilnując porządku na trasie. Głównym celem były odwiedziny starych i trochę zapomnianych cmentarzy w głębi Puszy Zielonka. Towarzyszyli mam autor książki ,,Historycznym śladem Puszczy Zielonki i okolic'' Błażej Sienkowski - mieszkaniec Mielna (chyba będzie to obowiązkowa pozycja w mojej biblioteczce, Agnieszka Danielewicz - Członek Stowarzyszenia Twoja Ziemia Pobiedziska, którzy opowiadali ciekawostki na trasie i przedstawicielka Nadleśnictwa Łopuchowo.

Mój krótki filmik z przejazdu, a więcej zdjęć zapewne będzie na facebooku wydarzenia.

Ostatnio po Puszczy Zielonka w nocy jeździłem sześć lat temu z AKTR Cyklista.























Diabeł z kurhanu
Diabeł z kurhanu













  • DST 57.04km
  • Czas 02:20
  • VAVG 24.45km/h
  • VMAX 44.01km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Scott Speedster 30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kostrzyn z laczkiem

Sobota, 26 października 2019 · dodano: 26.10.2019 | Komentarze 1

Zbliża się Święto Zmarłych, więc korzystając z okazji, że miałem wolną sobotę i młody poszedł spać, wybrałem się odwiedzić groby bliskich w Kostrzynie Wielkopolskim. Z bratem umówiłem się tradycyjnie pod krzesłem w Swarzędzu. Przejechaliśmy razem osiem kilometrów i bart złapał snake'a, który był nie do załatania. Nie dopompował odpowiednio koła i mu się zemściło na kiepskiej drodze za Sarbinowem. Próbował poratować nas jeszcze miły starszy pan na trekingu z kompletem narzędzi narzędzi, nawet dętkę oferował, ale była za szeroka i na wentyl samochodowy. Straciliśmy pół godziny, dwie łatki i jeden klej od starszego pana i tak trzeba było dzwonić po wóz techniczny ze Swarzędza :P Trzeba jednak zabierać dętkę ze sobą...
Prawie cała trasa to walka z wiatrem, który dzisiaj nie pomagał.




Trasa Sarbinowo - Puszczykowo...


...50 metrów dalej...


Kategoria >50


  • DST 53.00km
  • Czas 02:03
  • VAVG 25.85km/h
  • VMAX 53.13km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Scott Speedster 30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kleszczewo

Niedziela, 13 października 2019 · dodano: 13.10.2019 | Komentarze 3

Mój setny wpis na BS w tym roku. Z tej okazji miała być setka z gminobraniem, ale żona zmodyfikowała moje plany i musiałem zadowolić się pięćdziesiątką.

Pierwszy raz jechałem trasą Kleszczewo - Bugaj - Nagradowice, niezły asfalt, więc nie narzekałem.

Ciepło, wietrznie, wybornie :)






Kategoria >50


  • DST 52.04km
  • Czas 02:01
  • VAVG 25.80km/h
  • VMAX 47.50km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Scott Speedster 30
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szosowanie spacerowe

Niedziela, 6 października 2019 · dodano: 06.10.2019 | Komentarze 1

Wspólna runda z bratem, który nie jest w formie, a na dodatek trochę za lekko się ubrał, więc miał problemy z rozgrzaniem się. Po drodze mijaliśmy sporo osób na szosach, z czego jednego w krótkich gaciach na Bianchi. Tak sobie pomyślałem, że w samochodzie mam pakiet zimowy (ogrzewana kierownica, podgrzewane siedzenia i przednia szyba), może podobną opcję on miał w rowerze :P

Przez ostatnie dni walczyłem z zapaleniem spojówek, więc nie było szan na rower.





Tama nad Jeziorem Kowalskim




Kategoria >50