Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec12 - 0
- 2026, Maj11 - 3
- 2026, Kwiecień10 - 3
- 2026, Marzec7 - 0
- 2026, Luty6 - 0
- 2026, Styczeń3 - 1
- 2025, Grudzień4 - 0
- 2025, Listopad3 - 0
- 2025, Październik3 - 0
- 2025, Wrzesień5 - 0
- 2025, Sierpień12 - 7
- 2025, Lipiec15 - 15
- 2025, Czerwiec8 - 9
- 2025, Maj12 - 16
- 2025, Kwiecień11 - 14
- 2025, Marzec9 - 14
- 2025, Luty2 - 3
- 2025, Styczeń6 - 6
- 2024, Grudzień4 - 7
- 2024, Listopad2 - 3
- 2024, Październik3 - 3
- 2024, Wrzesień8 - 8
- 2024, Sierpień14 - 18
- 2024, Lipiec19 - 19
- 2024, Czerwiec16 - 18
- 2024, Maj17 - 28
- 2024, Kwiecień13 - 23
- 2024, Marzec12 - 14
- 2024, Luty11 - 15
- 2024, Styczeń5 - 7
- 2023, Grudzień9 - 11
- 2023, Listopad10 - 19
- 2023, Październik12 - 19
- 2023, Wrzesień12 - 23
- 2023, Sierpień16 - 20
- 2023, Lipiec19 - 31
- 2023, Czerwiec12 - 18
- 2023, Maj14 - 19
- 2023, Kwiecień14 - 24
- 2023, Marzec9 - 14
- 2023, Luty10 - 16
- 2023, Styczeń10 - 17
- 2022, Grudzień6 - 8
- 2022, Listopad5 - 7
- 2022, Październik9 - 10
- 2022, Wrzesień13 - 18
- 2022, Sierpień16 - 20
- 2022, Lipiec16 - 31
- 2022, Czerwiec18 - 23
- 2022, Maj15 - 20
- 2022, Kwiecień10 - 10
- 2022, Marzec13 - 24
- 2022, Luty7 - 9
- 2022, Styczeń7 - 13
- 2021, Grudzień7 - 9
- 2021, Listopad8 - 8
- 2021, Październik12 - 21
- 2021, Wrzesień13 - 19
- 2021, Sierpień9 - 9
- 2021, Lipiec14 - 19
- 2021, Czerwiec17 - 21
- 2021, Maj7 - 12
- 2021, Kwiecień8 - 9
- 2021, Marzec11 - 28
- 2021, Luty7 - 11
- 2021, Styczeń5 - 9
- 2020, Grudzień8 - 9
- 2020, Listopad10 - 29
- 2020, Październik11 - 23
- 2020, Wrzesień21 - 33
- 2020, Sierpień17 - 30
- 2020, Lipiec14 - 20
- 2020, Czerwiec18 - 35
- 2020, Maj18 - 52
- 2020, Kwiecień17 - 56
- 2020, Marzec8 - 19
- 2020, Luty9 - 15
- 2020, Styczeń9 - 23
- 2019, Grudzień8 - 23
- 2019, Listopad9 - 21
- 2019, Październik15 - 44
- 2019, Wrzesień7 - 10
- 2019, Sierpień12 - 33
- 2019, Lipiec15 - 38
- 2019, Czerwiec14 - 28
- 2019, Maj10 - 18
- 2019, Kwiecień13 - 33
- 2019, Marzec12 - 29
- 2019, Luty7 - 11
- 2019, Styczeń4 - 11
- 2018, Grudzień5 - 11
- 2018, Listopad9 - 16
- 2018, Październik5 - 21
- 2018, Wrzesień6 - 11
- 2018, Sierpień10 - 26
- 2018, Lipiec6 - 11
- 2018, Czerwiec8 - 6
- 2018, Maj9 - 14
- 2018, Kwiecień9 - 16
- 2018, Marzec4 - 8
- 2018, Luty1 - 0
- 2018, Styczeń4 - 11
- 2017, Grudzień5 - 7
- 2017, Listopad5 - 10
- 2017, Październik4 - 6
- 2017, Wrzesień7 - 11
- 2017, Sierpień12 - 29
- 2017, Lipiec10 - 18
- 2017, Czerwiec7 - 2
- 2017, Maj8 - 3
- 2017, Kwiecień7 - 3
- 2017, Marzec4 - 2
- 2017, Luty2 - 0
- 2017, Styczeń4 - 8
- 2016, Grudzień6 - 5
- 2016, Listopad4 - 1
- 2016, Październik4 - 4
- 2016, Wrzesień10 - 6
- 2016, Sierpień8 - 5
- 2016, Lipiec10 - 2
- 2016, Czerwiec12 - 3
- 2016, Maj16 - 5
- 2016, Kwiecień23 - 4
- 2016, Marzec8 - 4
- 2016, Luty7 - 1
- 2016, Styczeń11 - 17
- 2015, Grudzień11 - 10
- 2015, Listopad12 - 21
- 2015, Październik16 - 5
- 2015, Wrzesień12 - 8
- 2015, Sierpień19 - 17
- 2015, Lipiec12 - 6
- 2015, Czerwiec17 - 14
- 2015, Maj16 - 10
- 2015, Kwiecień16 - 15
- 2015, Marzec11 - 26
- 2015, Luty8 - 10
- 2015, Styczeń10 - 15
- 2014, Grudzień3 - 7
- 2014, Listopad6 - 3
- 2014, Październik16 - 8
- 2014, Wrzesień9 - 5
- 2014, Sierpień12 - 3
- 2014, Lipiec4 - 3
- 2014, Czerwiec9 - 1
- 2014, Maj15 - 6
- 2014, Kwiecień9 - 12
- 2014, Marzec5 - 4
- 2014, Luty9 - 13
- 2014, Styczeń6 - 10
- 2013, Grudzień5 - 7
- 2013, Listopad6 - 2
- 2013, Październik9 - 5
- 2013, Wrzesień5 - 2
- 2013, Sierpień6 - 1
- 2013, Lipiec12 - 6
- 2013, Czerwiec9 - 14
- 2013, Maj14 - 14
- 2013, Kwiecień12 - 10
- 2013, Marzec19 - 11
- 2013, Luty3 - 7
- 2013, Styczeń4 - 5
- 2012, Grudzień3 - 7
- 2012, Listopad8 - 11
- 2012, Październik24 - 21
- 2012, Wrzesień21 - 24
- 2012, Sierpień10 - 7
- 2012, Lipiec8 - 8
- 2012, Czerwiec7 - 7
- 2012, Maj10 - 17
- 2012, Kwiecień6 - 11
- 2012, Marzec8 - 16
- 2012, Luty2 - 2
- 2012, Styczeń3 - 9
- 2011, Grudzień4 - 6
- 2011, Listopad4 - 7
- 2011, Październik6 - 9
- 2011, Wrzesień8 - 19
- 2011, Sierpień15 - 20
- 2011, Lipiec8 - 12
- 2011, Czerwiec4 - 8
- 2011, Maj5 - 8
- 2011, Kwiecień5 - 8
- 2011, Marzec8 - 10
- 2010, Październik5 - 0
- 2010, Wrzesień3 - 0
- 2010, Sierpień3 - 0
- 2010, Lipiec7 - 0
- 2010, Czerwiec5 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
>50
| Dystans całkowity: | 13173.88 km (w terenie 2317.95 km; 17.60%) |
| Czas w ruchu: | 640:03 |
| Średnia prędkość: | 20.58 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 66.12 km/h |
| Suma podjazdów: | 31908 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 214 (108 %) |
| Maks. tętno średnie: | 154 (78 %) |
| Suma kalorii: | 46850 kcal |
| Liczba aktywności: | 209 |
| Średnio na aktywność: | 63.03 km i 3h 03m |
| Więcej statystyk | |
- DST 67.00km
- Teren 3.50km
- Czas 03:01
- VAVG 22.21km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt Kellys Soot 50
- Aktywność Jazda na rowerze
Nowy Rok z podsumowaniem starego
Niedziela, 1 stycznia 2023 · dodano: 01.01.2023 | Komentarze 2
Jak zwykle 1 stycznia wyszedłem na rower, ale w tym roku w nieco innej formie, bo nie pojechałem na spotkanie noworoczne nad Rusałkę. Biorąc pod uwagę szeroką reklamę wydarzenia i ładną pogodę dzisiaj, zapewne były tam tłumy. Odpuściłem i wyszedłem pokręcić z samego rana. Największym wyzwaniem, prócz porannego wstawania, była walka z porywistym wiatrem. Trasę wymyślałem na bieżąco: Poznań - Kobylnica - Wierzonka - Tuczno - Wronczyn - Gorzkie Pole - Biskupice - Sarbinowo - Swarzędz - Poznań.
Do domu wróciłem przed 11:00. Synowi obiecam wczoraj, że pójdziemy pograć w piłkę, co też uczyniliśmy w godzinach popołudniowych.




Rowerowe podsumowanie 2022 roku
Jak co roku 1 stycznia wrzucam podsumowanie minionego roku.
Działo się sporo, bo często wyjeżdżałem z rowerem. I tak udało mi się pojeździć
na Mazurach, w Krakowie i na ziemi lubelskiej. Z kwestii zakupowych przede wszystkim odświeżyłem swoją garderobę
rowerową. Zainwestowałem kilkanaście stówek w rzeczy na które polowałem już
dłuższy czas. Przede wszystkim zimowe: spodnie, buty i kurtkę. Z ważniejszych rzeczy muszę wymienić sprzedaż
przyczepki Burley i zakup holu Weehoo. Udało mi się pobić także życiowy
rekord pokonanego dystansu jednego dnia o 25 kilometrów, chodzi oczywiście o
wypad na trasie Jelenia Góra – Poznań.
W trakcie całego roku zaliczyłem 35 nowych gmin, mniej niż w
latach poprzednich, ale zbliżam się do trzystu gmin i coraz trudniej o nowe.
W listopadzie wykonałem rowerowy plan minimum na ten rok,
więc później jeździłem już bez spiny.
W podsumowaniu roku tradycyjnie wymieniam moje najciekawsze
wypady rowerowe. Ze względu na dużą ilość miejsc, które odwiedziłem,
podzieliłem je na trzy kategorie. Wyjazdy samotne, w towarzystwie i z synem.
Solo
Przednówek na Kujawach
Krakowski Tyniec
Kraków - Niepołomice
Mazury
Fragment Paprykarza z gruzem
Runda wokół Jeziora Powidzkiego
Ziemia Lubelska
Pałace, szutry i wąskotorówki

Z Weehoo
Ujście Warty - Polder Północny
Nadodrzańska pętla
Wielkopolski Park Narodowy
Puszcza Zielonka

W towarzystwie
Jelenia Góra - Poznań
Pobiedziska z chłopakami
Nocą po Puszczy Zielonce
Plany na 2023
Zapisałam się na ultramaraton gravelowy. Do Kellysa wjadą
nowe, lekkie koła. Z synem na pewno odwiedzimy jakieś fajne, bezpieczne miejsca
dla rowerzystów, czy to z przyczepką, czy każdy na własnym rowerze. Może uda pobić się reokord dziennego dystansu pokonanego na rowerze - trasę już układam w głowie.
Z okazji Nowego Roku życzę wszystkim spełnienia planów i
marzeń oraz niezliczonej ilości rowerowych przygód w 2023 roku i żeby nie był gorszy
niż poprzedni rok.
Kategoria >50
- DST 60.50km
- Teren 2.00km
- Czas 02:26
- VAVG 24.86km/h
- Temperatura 7.0°C
- Sprzęt Kellys Soot 50
- Aktywność Jazda na rowerze
Gorzkie Pole
Niedziela, 13 listopada 2022 · dodano: 14.11.2022 | Komentarze 1
W planach miałem poranny wyjazd, ale jak wstałem zobaczyłem za oknem mokre nawierzchnie, więc sobie opuściłem. Ostatnie jeździłem we mgle, z Leszna wracałem w deszczu, w sobotę wyczyściłem napęd w gravelu i nie miałem zamiaru go znowu szorować po jeździe.
Ostatecznie ruszyłem po obiedzie, wiedząc, że do Poznania wrócę już po ciemku. Gdy byłem na 45 kilometrze zaczęło zachodzić słońce, a trzy kilometry dalej jechałem we mżawce. Tego w prognozach nie widziałem, ale listopad rządzi się swoimi prawami. Ma przyjść ochłodzenie, czas na zimowe ciuchy rowerowe.


Stary cmentarz ewangelicki w Gorzkim Polu z XIX wieku

Droga gruntowa Gorzkie Pole - Jerzyn

Jakby było mało dworów w przedostatnim wpisie, to dorzucam kolejny. Dwór w Jerzynie.
Tym wyjazdem przekroczyłem 5000 kilometrów przejechanych na rowerze w tym roku.
Ostatecznie ruszyłem po obiedzie, wiedząc, że do Poznania wrócę już po ciemku. Gdy byłem na 45 kilometrze zaczęło zachodzić słońce, a trzy kilometry dalej jechałem we mżawce. Tego w prognozach nie widziałem, ale listopad rządzi się swoimi prawami. Ma przyjść ochłodzenie, czas na zimowe ciuchy rowerowe.


Stary cmentarz ewangelicki w Gorzkim Polu z XIX wieku

Droga gruntowa Gorzkie Pole - Jerzyn

Jakby było mało dworów w przedostatnim wpisie, to dorzucam kolejny. Dwór w Jerzynie.Tym wyjazdem przekroczyłem 5000 kilometrów przejechanych na rowerze w tym roku.
Kategoria >50
- DST 71.70km
- Teren 44.00km
- Czas 03:50
- VAVG 18.70km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Superior 967
- Aktywność Jazda na rowerze
IV ROWEROWA NOC W PUSZCZY ZIELONCE
Czwartek, 10 listopada 2022 · dodano: 10.11.2022 | Komentarze 2
Po raz kolejny SwajBikeTeam zorganizował rajd po terenach Puszczy Zielonka po zmroku. Tym razem było to spontaniczne wydarzenie, bez zapisów. Na parkingu przy Dziewiczej Bazie zjawiło się dwadzieścia osiem osób i w dość żwawym tempie pokonaliśmy 40 kilometrów po duktach Puszczy Zielonki.
Księżyc oświetlał nam drogę, a pogoda dopisała.














Ghostbike jako podróżnika Ryszarda Walerycha
Kategoria >50, Puszcza Zielonka, Trening/Maraton/Rajd
- DST 62.66km
- Czas 02:40
- VAVG 23.50km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Kellys Soot 50
- Aktywność Jazda na rowerze
Bike grobbing
Niedziela, 30 października 2022 · dodano: 30.10.2022 | Komentarze 1
Napięty plan na niedzielę, bo trzeba było się ogarnąć po powrocie z Chorwacji i odwiedzić dzisiaj trzy cmentarze, z czego na jeden pojechałem sam, rowerem. Od rana pogoda kiepska, bo mimo tego, że było dość ciepło, to przeszkadzała gęsta mgła, ograniczająca widoczność, miejscami poniżej stu metrów. Dopiero za Promienkiem słońce zaczęło przebijać się, temperatura wzrosła i mgła zaczęła opadać. W tym okresie jest sporo niedzielnych kierowców na drogach, więc o potrącenie nietrudno.


Ul. Nowa Toaleta w Biskupicach


Ul. Nowa Toaleta w Biskupicach

Kategoria >50
- DST 72.84km
- Czas 03:08
- VAVG 23.25km/h
- Temperatura 18.0°C
- Sprzęt Kellys Soot 50
- Aktywność Jazda na rowerze
Bike grobbing
Niedziela, 16 października 2022 · dodano: 17.10.2022 | Komentarze 1
W tym roku, ze względu na liczne plany w październiku, wyjątkowo wcześnie rozpocząłem odwiedzanie rodzinnych grobów przed Świętem Zmarłych. Na początek wybrałem się w okolice Wrześni, z opcją dojazdu pociągiem z Poznania i powrotem rowerem.
W niedzielę Poznań był sparaliżowany komunikacyjne przez maraton, więc była to chyba najlepsza opcja wydostania się z miasta.

Po ściągnięciu roweru z haka w pociągu okazało się, że mam laczka w przednik kole. Na szczęscie miałem zapasową dętkę, a sama wymiana poszła dość sprawnie. Nawet zwijaną oponę udało mi się ułożyć idealnie na obręczy.


Szkło w oponie © kamilzeswaja


Park w Gutowach Małych
Po przejechaniu niespełna dziesięciu kilometrów łapię kolejnego kapcia. Kolejnej dętki nie maiłem, więc zabrałem się za łatanie. Niestety bezskutecznie.

Na całe szczęście po dwóch próbach na horyzoncie pojawiła się grupka rowerzystów. Zatrzymuję ich i pytam czy mają może zapasową dętkę. Jak się okazało, była to ekipa z Gniezna, a wśród nich Pan Jurek. Szosową dętkę pożyczyli i pojechali.

Z bijącą oponą (dętka była za mała na moją oponę 40C), na niskim ciśnieniu ruszyłem dalej w kierunku Czerniejewa.

Pałac w Czerniejewie © kamilzeswaja

Miejsce upamiętniające odkrycie wczesnopiastowskigo cmentarzyska rzędowego w Gołuniu © kamilzeswaja

Kilometr przed domem - szosowa dętka nie wytrzymała...
Na kulinarnej mapie Poznania pojawiło się nowe miejsce - ZLOT i to praktycznie w samym Centrum, gdzie przez nieodpowiedzialnie trwające remonty większość działalności zayka się lub przenosi. Jest to bar, ale także serwis rowerowy (czynny w porach popołudniowych i w weekendy) i można tak kupić torby rowerowe od Baby Legs i Pathfinder Gear. Widząc mnie prowadzącego rower zapytali czy nie potrzebuję dętki - miałem już za blisko do domu, ale miło, że zapytali. Odwiedzę to miejsce na pewno.

Większość trasy pod wiatr, trzy zniszczone dętki, dwugodzinne spóźnienie, ale i tak było warto jechać.
W niedzielę Poznań był sparaliżowany komunikacyjne przez maraton, więc była to chyba najlepsza opcja wydostania się z miasta.

Po ściągnięciu roweru z haka w pociągu okazało się, że mam laczka w przednik kole. Na szczęscie miałem zapasową dętkę, a sama wymiana poszła dość sprawnie. Nawet zwijaną oponę udało mi się ułożyć idealnie na obręczy.


Szkło w oponie © kamilzeswaja


Park w Gutowach Małych
Po przejechaniu niespełna dziesięciu kilometrów łapię kolejnego kapcia. Kolejnej dętki nie maiłem, więc zabrałem się za łatanie. Niestety bezskutecznie.

Na całe szczęście po dwóch próbach na horyzoncie pojawiła się grupka rowerzystów. Zatrzymuję ich i pytam czy mają może zapasową dętkę. Jak się okazało, była to ekipa z Gniezna, a wśród nich Pan Jurek. Szosową dętkę pożyczyli i pojechali.

Z bijącą oponą (dętka była za mała na moją oponę 40C), na niskim ciśnieniu ruszyłem dalej w kierunku Czerniejewa.

Pałac w Czerniejewie © kamilzeswaja

Miejsce upamiętniające odkrycie wczesnopiastowskigo cmentarzyska rzędowego w Gołuniu © kamilzeswaja

Kilometr przed domem - szosowa dętka nie wytrzymała...
Na kulinarnej mapie Poznania pojawiło się nowe miejsce - ZLOT i to praktycznie w samym Centrum, gdzie przez nieodpowiedzialnie trwające remonty większość działalności zayka się lub przenosi. Jest to bar, ale także serwis rowerowy (czynny w porach popołudniowych i w weekendy) i można tak kupić torby rowerowe od Baby Legs i Pathfinder Gear. Widząc mnie prowadzącego rower zapytali czy nie potrzebuję dętki - miałem już za blisko do domu, ale miło, że zapytali. Odwiedzę to miejsce na pewno.

Większość trasy pod wiatr, trzy zniszczone dętki, dwugodzinne spóźnienie, ale i tak było warto jechać.
Kategoria >50
- DST 83.44km
- Czas 03:34
- VAVG 23.39km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Kellys Soot 50
- Aktywność Jazda na rowerze
Pobiedziska z chłopakami
Wtorek, 26 lipca 2022 · dodano: 26.07.2022 | Komentarze 2
Wykorzystując brak domowników, umówiłem się wczoraj z chłopakami ze Swarzędza że skoczymy na kebaba do Pobiedzisk.Rano do pracy pojechałem na około przez Mielno i Wierzonkę. Humory dopisywały, na końcówce trochę popadało.


Niekończący się remont w Górze


W Tucznie podczas przerwy na piwko 0% mieliśmy kolegę.


- DST 80.40km
- Czas 03:00
- VAVG 26.80km/h
- VMAX 43.00km/h
- Temperatura 30.0°C
- Sprzęt Kellys Soot 50
- Aktywność Jazda na rowerze
Oborniki WLKP
Poniedziałek, 25 lipca 2022 · dodano: 25.07.2022 | Komentarze 2
Wieczorny wypad do Obornik. Chata wolna, więc mogę sobie pozwolić na takie spontaniczne akcje po robocie. Jutro powtórka w towarzystwie, ale w wolniejszym tempie i w innym kierunku :)
Na Rynku w Obornikach zrobiłem sobie przerwę na zimną colę z puszki, a przy ulicy Objezierskiej zatrzymałem się na punkcie widokowym. Niestety słońce schowało się za chmurami, a w planach miałem panoramę Obornik w piromaniach zachodzącego słońca. Trzeba będzie jechać jeszcze raz :P
Podjazdów było kilka, od 4 do 11 procent.

Rynek w Obornikach
Na poniższym moście spadł nie jeden rower z dachowego bagażnika samochodowego.

Most na Warcie w Obornikach

Panorama Obornik

Obornickie jeżyny
Na Rynku w Obornikach zrobiłem sobie przerwę na zimną colę z puszki, a przy ulicy Objezierskiej zatrzymałem się na punkcie widokowym. Niestety słońce schowało się za chmurami, a w planach miałem panoramę Obornik w piromaniach zachodzącego słońca. Trzeba będzie jechać jeszcze raz :P
Podjazdów było kilka, od 4 do 11 procent.

Rynek w Obornikach
Na poniższym moście spadł nie jeden rower z dachowego bagażnika samochodowego.

Most na Warcie w Obornikach

Panorama Obornik

Obornickie jeżyny
Kategoria >50
- DST 59.30km
- Teren 25.00km
- Czas 03:52
- VAVG 15.34km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Kross Level 4.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Nadodrzańska pętla
Sobota, 9 lipca 2022 · dodano: 11.07.2022 | Komentarze 4
Tydzień wcześniej w Lubuskim jeździliśmy u ujścia Warty, a tym razem wybraliśmy się w Dolnośląskie i pokręciliśmy nad Odrą.
Planując wycieczki rowerowe z synem staram się wybierać miejsca o odseparowanym ruchu rowerowym lub boczne drogi o znikomym ruchu. Nie inaczej było tym razem. Już w zeszłym roku zamierzałem się z zaliczeniem tej okolicy. Z tras Dolnośląskiej Krainy Rowerowej została mi tylko ścieżka wybudowana na nasypie kolejowym linii Ścinawa - Prochowice. I właśnie Ścinawa była miejscem naszego startu.
Zdjęć wyszło sporo, a całą wycieczkę można podzielić na cztery części:
- ścieżka kolejowa
- nadodrzańskie wały
- impera w klasztorze
- ślady starożytności


Ścieżka rowerowa na starym szlaku kolejowym Ścinawa-Prochowice

Mostek nad Zimnicą

Ścieżka przed wsią Parszowice


Parszowice - dawna krawędź peronu




Wielowieś - dawna stacja kolejowa
Na końcu ścieżki (która tradycyjnie kończy się w krzakach), porozmawiałem chwilę ze starszym panem na rowerze, z którym się mijaliśmy po drodze, o możliwości przedłużenia asfaltu na następną gminę. Problemem mogą być koszty i ewentualna budowa mostu przez Kaczawę. Choć jak później przeanalizowałem przebieg dawnej linii, to nie przecina ona rzeki, a mogłaby się kończyć w Lisowicach.

Koniec ścieżki wraz z końcem gminy Ścinawa

Gromadzyń

Miejsce odpoczynku w Gromadzyniu



Kościół w Mierzowicach

DDR-ka w Lisowicach

Kaczawa w Prochowicach

Zabudowania przy zamku

Zamek Rycerski w Prochowicach ©

Zamek Rycerski w Prochowicach

Park w Prochowicach

Tabliczki szlaków

Szlak nad Kaczawą

Elektrownia wodna w Prochowicach

Szuter w Kwiatkowicach

Wał przeciwpowodziowy w Kwiatkowicach

Szuter na wale idealny.


Kwiatkowice - fragment bez drogi na wale. Mężczyzna, z którym rozmawialiśmy na granicy gminy Lubiąż wspominał o tej przeszkodzie i że możemy mieć problem z przejechaniem tam z przyczepką. Weehoo jest szerokości roweru, więc bez problemu pokonaliśmy ten fragment trasy.


Kwiatkowice



Wał przeciwpowodziowy na Odrze

Wał przeciwpowodziowy na Odrze - dojazdy betonowe

W Lubiążu byliśmy w zeszłym roku i zaplanowałem tam zrobienie przerwy w przyklasztornym parku, ale...

Trafiliśmy na Slot Art Festival. Na boisku rozgrywały się walki między niebieskimi a czerwonymi.

Po Klasztorem w Lubiążu mnóstwo samochodów i namiotów.

Oglądanie bitew chwilę nam zajęło.

Slot Art Festival w Lubiążu


A później wbiliśmy się na zamkniętą, biletowaną imprezę. Ochrona nas wpuściła, tylko musiałem rower prowadzić. Za nami cieć wołał o karnety.


Figury przy klasztorze w Lubiążu


Widok na DOlinę Odry © kamilzeswaja
Za Domaszkowem trasę wyznaczyłem drogami leśnymi. Byłem przygotowany na piach i zarośnięte ścieżki...

A leśne szutry na trasie Damaszków - Tarchalice okazały się równiutkie i szybkie.

Szutry Damaszków - Tarchalice



Szutry Damaszków - Tarchalice - w tle widać wjazd na wał przeciwpowodziowy


W Tarchalicach trafiliśmy na ślady istniejącej w tym miejscu pomiędzy II a III w. n.e. osady hutników.



Tarchalice - strożytne dymarki


Ostatnie trzy kilometry pokonaliśmy DW 340. Tutaj nie udało mi się znaleźć sensownego objazdu. Wiało i to z różnych kierunków, więc wróciliśmy wykończeni. Trasa fajna, idealna na gravela, bo szybka i gładkimi szutrami, albo tak jak my pojechaliśmy z przyczepką.
Zaliczone gminy: Ścinawa (266), Prochowice (267).
Planując wycieczki rowerowe z synem staram się wybierać miejsca o odseparowanym ruchu rowerowym lub boczne drogi o znikomym ruchu. Nie inaczej było tym razem. Już w zeszłym roku zamierzałem się z zaliczeniem tej okolicy. Z tras Dolnośląskiej Krainy Rowerowej została mi tylko ścieżka wybudowana na nasypie kolejowym linii Ścinawa - Prochowice. I właśnie Ścinawa była miejscem naszego startu.
Zdjęć wyszło sporo, a całą wycieczkę można podzielić na cztery części:
- ścieżka kolejowa
- nadodrzańskie wały
- impera w klasztorze
- ślady starożytności


Ścieżka rowerowa na starym szlaku kolejowym Ścinawa-Prochowice

Mostek nad Zimnicą

Ścieżka przed wsią Parszowice


Parszowice - dawna krawędź peronu




Wielowieś - dawna stacja kolejowa
Na końcu ścieżki (która tradycyjnie kończy się w krzakach), porozmawiałem chwilę ze starszym panem na rowerze, z którym się mijaliśmy po drodze, o możliwości przedłużenia asfaltu na następną gminę. Problemem mogą być koszty i ewentualna budowa mostu przez Kaczawę. Choć jak później przeanalizowałem przebieg dawnej linii, to nie przecina ona rzeki, a mogłaby się kończyć w Lisowicach.

Koniec ścieżki wraz z końcem gminy Ścinawa

Gromadzyń

Miejsce odpoczynku w Gromadzyniu



Kościół w Mierzowicach

DDR-ka w Lisowicach

Kaczawa w Prochowicach

Zabudowania przy zamku

Zamek Rycerski w Prochowicach ©

Zamek Rycerski w Prochowicach

Park w Prochowicach

Tabliczki szlaków

Szlak nad Kaczawą

Elektrownia wodna w Prochowicach

Szuter w Kwiatkowicach

Wał przeciwpowodziowy w Kwiatkowicach

Szuter na wale idealny.


Kwiatkowice - fragment bez drogi na wale. Mężczyzna, z którym rozmawialiśmy na granicy gminy Lubiąż wspominał o tej przeszkodzie i że możemy mieć problem z przejechaniem tam z przyczepką. Weehoo jest szerokości roweru, więc bez problemu pokonaliśmy ten fragment trasy.


Kwiatkowice



Wał przeciwpowodziowy na Odrze

Wał przeciwpowodziowy na Odrze - dojazdy betonowe

W Lubiążu byliśmy w zeszłym roku i zaplanowałem tam zrobienie przerwy w przyklasztornym parku, ale...

Trafiliśmy na Slot Art Festival. Na boisku rozgrywały się walki między niebieskimi a czerwonymi.

Po Klasztorem w Lubiążu mnóstwo samochodów i namiotów.

Oglądanie bitew chwilę nam zajęło.

Slot Art Festival w Lubiążu


A później wbiliśmy się na zamkniętą, biletowaną imprezę. Ochrona nas wpuściła, tylko musiałem rower prowadzić. Za nami cieć wołał o karnety.


Figury przy klasztorze w Lubiążu


Widok na DOlinę Odry © kamilzeswaja
Za Domaszkowem trasę wyznaczyłem drogami leśnymi. Byłem przygotowany na piach i zarośnięte ścieżki...

A leśne szutry na trasie Damaszków - Tarchalice okazały się równiutkie i szybkie.

Szutry Damaszków - Tarchalice



Szutry Damaszków - Tarchalice - w tle widać wjazd na wał przeciwpowodziowy


W Tarchalicach trafiliśmy na ślady istniejącej w tym miejscu pomiędzy II a III w. n.e. osady hutników.



Tarchalice - strożytne dymarki


Ostatnie trzy kilometry pokonaliśmy DW 340. Tutaj nie udało mi się znaleźć sensownego objazdu. Wiało i to z różnych kierunków, więc wróciliśmy wykończeni. Trasa fajna, idealna na gravela, bo szybka i gładkimi szutrami, albo tak jak my pojechaliśmy z przyczepką.
Zaliczone gminy: Ścinawa (266), Prochowice (267).
- DST 74.45km
- Teren 1.00km
- Czas 03:10
- VAVG 23.51km/h
- Temperatura 27.0°C
- Sprzęt Kellys Soot 50
- Aktywność Jazda na rowerze
Dawna stacja Kaźmierz
Niedziela, 26 czerwca 2022 · dodano: 26.06.2022 | Komentarze 1
Planując sobie dzisiejszy wypad przez przypadek trafiłem na nieczynną stację kolejową w Kaźmierzu Wielkopolskim. Większość tego tupu budowli w małych miejscowościach jest ruiną albo zostało przerobione na mieszkania. Stacja znajduje się przy nieczynnej linii kolejowej nr 363 Rokietnica – Międzychód - Skwierzyna. Mimo, że pociągi nie kursują tamtędy już od lat, budynkiem zajmuje się lokalne stowarzyszenie i co jakiś czas odbywają się tam wydarzenia, głównie związane z historią okolicy i Wielkopolski. Noc Muzeów, Retro Pikniki, wystawy zabytkowych przedmiotów rolniczych, użytku codziennego, czy elementów z dawnego lokalnego kina, koncerty, a także kręcono tam film o Polskim Państwie Podziemnym w czasie okupacji. To wydarzenia, które udało mi się znaleźć, a wszystko dzieje się w starej stacji w niewielkiej miejscowości. Teren dookoła stacji jest zadbany, trawa skoszona, w donicach są kwiatki posadzone.
Niby człowiek zna okolicę, a jak się okazuje, można się jeszcze zaskoczyć. Na to, że kiedykolwiek na stacji Kaźmierz Wielkopolski pojawi się jeszcze pociąg nie liczyłbym. Niby w projekcie Kolej+ pojawia się linia nr 363, ale dotyczy do częściowo czynnego odcinka w Województwie Lubuskim. Od strony Poznania pewniejsza jest linia nr 368 Szamotuły - Międzychód. Kilka lat temu zapadał decyzja o rozbiórce torów na wielkopolskim odcinku trasy nr 363, ale wycofano się z tego pomysłu po jakimś czasie. Kolejnym problemem jest gęsta zabudowa w Rokietnicy i budowa zbiornika retencyjnego w Pniewach w przebiegu linii.
Źródła: Głos Wielkopolski, kazmierz.com.pl, Rynek Kolejowy, naszemiasto.pl.




Tory nieczynnej linii kolejowej nr 363 Rokietnica – Międzychód © kamilzeswaja
W tygodniu udało mi się zamówić nowy hak do gravela i go wymienić. Jadąc rano wyregulowałem przerzutkę (na stojaku niby wszystko chodziło) i mogłem znowu cieszyć się jazdą. Chociaż przy dzisiejszych temperaturach ciężko mówić o radości z jazdy, zwłaszcza na powrocie pod wiatr, podjazdach i remontowanej nawierzchni w Kiekrzu.
Dzisiaj, z racji goszczenia ciotki z Brazylii, postanowiliśmy nadrobić zaległości w zwiedzaniu najbliższej okolicy i odwiedziliśmy Rogalin, a późnej Kórnik.

Zrekonstruowana biblioteka w Pałacu Raczyńskich.
Niby człowiek zna okolicę, a jak się okazuje, można się jeszcze zaskoczyć. Na to, że kiedykolwiek na stacji Kaźmierz Wielkopolski pojawi się jeszcze pociąg nie liczyłbym. Niby w projekcie Kolej+ pojawia się linia nr 363, ale dotyczy do częściowo czynnego odcinka w Województwie Lubuskim. Od strony Poznania pewniejsza jest linia nr 368 Szamotuły - Międzychód. Kilka lat temu zapadał decyzja o rozbiórce torów na wielkopolskim odcinku trasy nr 363, ale wycofano się z tego pomysłu po jakimś czasie. Kolejnym problemem jest gęsta zabudowa w Rokietnicy i budowa zbiornika retencyjnego w Pniewach w przebiegu linii.
Źródła: Głos Wielkopolski, kazmierz.com.pl, Rynek Kolejowy, naszemiasto.pl.




Tory nieczynnej linii kolejowej nr 363 Rokietnica – Międzychód © kamilzeswaja
W tygodniu udało mi się zamówić nowy hak do gravela i go wymienić. Jadąc rano wyregulowałem przerzutkę (na stojaku niby wszystko chodziło) i mogłem znowu cieszyć się jazdą. Chociaż przy dzisiejszych temperaturach ciężko mówić o radości z jazdy, zwłaszcza na powrocie pod wiatr, podjazdach i remontowanej nawierzchni w Kiekrzu.
Dzisiaj, z racji goszczenia ciotki z Brazylii, postanowiliśmy nadrobić zaległości w zwiedzaniu najbliższej okolicy i odwiedziliśmy Rogalin, a późnej Kórnik.

Zrekonstruowana biblioteka w Pałacu Raczyńskich.
Kategoria >50
- DST 50.01km
- Teren 24.00km
- Czas 03:27
- VAVG 14.50km/h
- Temperatura 31.0°C
- Sprzęt Kross Level 4.0
- Aktywność Jazda na rowerze
Puszcza Zielonka z Weehoo
Niedziela, 19 czerwca 2022 · dodano: 23.06.2022 | Komentarze 1
Upalna niedziela, a ja zaplanowałem wypad z synem do Puszczy Zielonki. Wyjechaliśmy w miarę wcześnie, zabraliśmy zapas wody, wysmarowaliśmy się kremami z filtrami (oczywiście z apteki), bocznymi drogami i duktami zmierzaliśmy w kierunku Puszczy Zielonki. Była to pierwsza okazja do przetestowania przyczepki Weehoo w trudniejszym terenie.
Naszym głównym przystankiem była kawiarnia LoveLas, w której spotkaliśmy kolarskich znajomych wracających z szosowej stówki. Po uzupełnieniu kalorii pysznymi tartami, ruszyliśmy dalej. W lesie jest sucho i to bardzo. Rower i przyczepka nadają się do porządnego czyszczenia. Kiedyś to nastąpi, jak znajdę chwilę. Ponad połowę dystansu udało się przejechać w cieniu.




Tak, wiem, wycinkę widać na każdym rogu...



Myślałem, że naprawili drogi po wycinkach, niestety, nie wszystkie. © kamilzeswaja





Naszym głównym przystankiem była kawiarnia LoveLas, w której spotkaliśmy kolarskich znajomych wracających z szosowej stówki. Po uzupełnieniu kalorii pysznymi tartami, ruszyliśmy dalej. W lesie jest sucho i to bardzo. Rower i przyczepka nadają się do porządnego czyszczenia. Kiedyś to nastąpi, jak znajdę chwilę. Ponad połowę dystansu udało się przejechać w cieniu.




Tak, wiem, wycinkę widać na każdym rogu...



Myślałem, że naprawili drogi po wycinkach, niestety, nie wszystkie. © kamilzeswaja





Kategoria >50, Puszcza Zielonka, z Weehoo







